Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 780 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

255. WIĘCEJ TAKICH BOJKOTÓW!

niedziela, 28 września 2014 14:16

piwo-ciechan-miodowe.jpg

               

                    Najnowszym wykwitem schorowanych umysłów lewicy jest bojkot browaru Ciechan. Sam bojkot konsumencki nie jest niczym złym i absolutnie zrozumiałym, ja sam zrezygnowałem z używania pewnej przeglądarki związanej z płonącym lisem gdy dowiedziałem się o dziwnych związkach produkującej jej firmy z lobby homoseksualnym. Oczywiście, nie wpadło mi do głowy, by połączyć zmianę przeglądarki z utworzeniem choćby akcji  na Facebooku o modnej nazwie "nie używam -tu wstaw potrzebne-". No, ale ja nie jestem lewakiem.

 

Piękna nieskuteczność bojkotu ciechanowskiego browaru objawia się w kilku sprawach. Po pierwsze, kilka nie do końca poczytalnych person postanowiło zrobić z tego wielki internetowy spektakl, po drugie zamiast po prostu zaznaczyć, że nie będą kupować produktów Ciechana postanowili go wylać, a po trzecie, jak zwykle, lewacy musieli oprzeć akcję o bełkotliwe hasła walki z homofobią. 

 

Idę o zakład, że nie tylko akcja nie wpłynie negatywnie na sprzedaż Ciechana, ale wręcz przeciwnie (już zresztą pojawiło się wiele internetowych kontr i akcji.  Facebookową akcję "nie piję piwa Ciechan" popiera całe... 428 osób, a stronę oficjalną browaru  ponad czterdzieści tysięcy. A o żałosnym bojkocie mówiły prawie wszystkie znaczące media w kraju, co jako darmowa reklama jest wartością nie do przecenienia

 

Jeśli więc ten bojkot okaże się tak skuteczny jak choćby bojkot LPP, Polskiego Busa, tygodnika DoRzeczy czy Ferrero, to zachęcam lewaków by bojkotowali wszystko, co normalne, na zdrowie!

 

 


Podziel się
oceń
17
106

komentarze (21) | dodaj komentarz

254. JANUSZ KORWIN PALIKOT

czwartek, 15 maja 2014 10:25

pic.php.jpg

 

             

 

           Od ładnych kilu tygodni sondaże są wysoce obiecujące dla Nowej Prawicy Mikkego. Nie tylko pokazują, iż ma spore szanse przekroczyć próg wyborczy do Europarlamentu i wprowadzić tam swoich ludzi (oraz siebie), ale i dają spore szanse na wejście do polskiego parlamentu. U Palikota zobaczyć możemy drugi biegun - coraz mniejsze szanse, znikoma aktywność i nieudane małżeństwo z przymusu z postkomunistami z Kwaśniewskim na czele. Niczym na wadze - gdy jedna szala idzie w górę, druga spada w dół.

 

Oczywiście przyczyna takiego stanu rzeczy jest na wskroś banalna. Wyborcy potrzebują swoistej partii buntu. Partii z ludźmi, którzy "im tam, na górze nabrużdżą, smrodu narobią". I nie ma dla nich większego znaczenia czy jest to Palikot bazujący na tandetnych antyklerykalnych hasłach i liberalizmie polegającym li tylko na zniesieniu zakazu dotyczącego miękkich narkotyków czy antyunijny Mikke. Od kiedy nie ma już Samoobrony Ś.P. Andrzeja Leppera, tą antysystemową niszę ktoś musi wypełnić. A, że chwilowo Polacy mają powyżej uszu Grodzkich, Biedroniów, Ryfińskich i innych dziwadeł od Palikota, to przerzucają swoje sympatie na jedyną alternatywę - Nową Prawicę.

 

            Zmęczeni wydającą się trwać wiecznie wojną PO-PiS Polacy, nie mając alternatywy, czerpią złośliwą schadenfreude z wpuszczenia na "salony" kogoś, kto narobi zamieszania. Wydaje się więc, że Mikke ma niezwykłą szansę, by po niezliczonych klęskach wreszcie zagościć w poważnej polityce i nawet hasła uderzające w niepełnosprawnych lub wychwalające Hitlera mu w tym nie zaszkodzą. A Palikot? Tego trupa politycznego akurat chyba nikomu nie żal.


Podziel się
oceń
22
104

komentarze (17) | dodaj komentarz

253. AUSTRIACKA KIEŁBASA

wtorek, 13 maja 2014 19:23

6ae6b885a932854e5c6ade2d34d5a055_original.jpg                  

                     Imperia przemijają, dyktatorzy przychodzą i odchodzą. Moda się zmienia a technika się rozwija. Jedno tylko pozostaje niezmienne. Nic tak ludzi w swej masie i głupocie nie fascynuje jak baba z brodą.
Zupełnie jak za czasów gdy takowa niewiasta ze zdecydowanie za dużą ilością męskich hormonów lub też zniewieściały odpowiednio osobnik męski obwożeni byli po miastach, wsiach i siołach ku uciesze gawiedzi tak dziś w epoce superszybkiej informacji internetowej - rzecz pozostaje dokładnie taka sama.

 

Zżymają się różnej maści "prawicowcy" od siedmiu boleści, ci z lewej strony biorą nieszczęsnego (bo jak ktoś w głowie ma ostro nasr... pogmatwane to litość raczej wzbudza) Austriaka (-czkę?) na sztandary.  Rodzime, pożal się Boże, feministki i inne specjalistki od dżenderu w stylu Szczuki, Nowickiej czy innej Środy z zachwytu pieją i co rano facjaty swe w lustrze pilnie i dokładnie oglądają w poszukiwaniu wymarzonego zarostu. I na co to wszystko? I o co to wszystko? O babę z brodą?

 

                Internet ( albo jak mawia młodzież: internety) wszystko załatwił w try miga. Dzieci internetu nie zawiodły. Wysyp memów, filmików, przeróbek zdjęć i wszystkiego dlaczego internet istnieje (no, z wyjątkiem śmiesznych kotów i porno, choć za to drugie ręki uciąć sobie nie dam) zalał internet jeszcze w czasie występu austriackiej parówki. Zamiast być symbolem tego czy owego szybko stała się ona (albo on, ten parówa) jednym z chwilowych (nic nie trwa w internetach zbyt długo, banał), ale wdzięcznych niezwykle tematów do podśmiechujek.

 

A teraz wybaczcie Państwo, muszę iść się ogolić, bo, jak również podpowiedział mi internet, wyglądam jak baba.

 

 


Podziel się
oceń
18
115

komentarze (14) | dodaj komentarz

252. BARWY KAMPANII

sobota, 10 maja 2014 23:09

         indeks.jpg  

              Nie da się przed tym uciec, po prostu nie ma takiej możliwości. Różnej maści partyjną szarańcza. Nie po to przecież ładują miliony ciężko pozyskane z naszych podatków w swe żenujące kampanie i nie po to zaciągają kredyty skuszeni złotymi chodnikami Brukseli czy Strasbourga byśmy mogli łatwo przed nimi uciec. Nie pomoże usunięcie telewizora, odłączenie internetu i omijanie kiosków z gazetami. Nie pomoże nawet zamykanie oczu.

Ale, ale dość już tej taniej demagogii. Gdy przyjrzeć się bowiem bałwanom różnej maści i ich radosnym poczynaniom, to okazuje się to całkiem zabawne. Zacznijmy od zwabionych górami euro kandydatów - celebrytów mamy więc boksera - Tomasza Adamka, pływaczkę - Otylię Jędrzejczak, gwiazdę Playboya - Izabellę Łukomską-Pyżalską czy piłkarza Macieja Żurawskiego. Żurawski i Jędrzejczak zdążyli się już zresztą solidnie skompromitować.

Inna para kaloszy to spoty. Tu można by napisać wielką księgę głupoty bazując tylko na kampanii do Europarlamentu w Polsce Anno Domini 2014. Absolutnymi i niekwestionowanymi liderami w tej kwestii są kandydaci TREP (Twój Ruch Europa Plus) co dziwić nikogo raczej nie powinno, bo od nich ani od ich wyborców nikt wysokiego poziomu inteligencji, dobrego smaku czy śladowej choćby świadomości autokompromitacji nie oczekuje. Mamy więc bawiącego się helikopterem Pawła Piskorskiego, preferującą zabawy strzykawką Dorotę Gardias, Jana Hartmana udającego Supermana czy plotącą idiotyzmy (niespodzianka?) o dawaniu w ryj Kazimierę Szczukę. Jest oczywiście także creme de la creme, wisienka na torcie czyli król TREPów - Armand Ryfiński który granicę błazenady minął tak dawno, że teraz zbliża się do niej z drugiej strony.

           Taka właśnie hałastra zmierza sporym stadem do Europarlamentu by nachapać się bezgranicznie. To banał, ale tylko od nas zależy czy uda się pokrzyżować ich zamiary.

P.S.
Nie zamieszczam linków do stron z wspomnianymi spotami, gdyż nie mam zamiaru przysparzać im w ten sposób popularności. Zainteresowani znajdą je bez trudu, internet wszak jest studnią ludzkiej głupoty, która dna bynajmniej nie posiada.

 

 


Podziel się
oceń
15
123

komentarze (12) | dodaj komentarz

251. POLSKA KATASTROFA PAŃSTWOWA

środa, 22 stycznia 2014 21:39

z5488036X,PKP-odjazdy.jpg

                    


                Mam pewną propozycję. Nową? Oryginalną? Kontrowersyjną? Bardzo być może. Ale przede wszystkim jedyną która wydaje mi się mieć sens w Polsce Anno Domini 2014 (i idę o zakład, że jeszcze przez długi okres): odwróćmy wybory, niech to rząd wybierze sobie społeczeństwo.

 

Trudno nie współczuć "wybrańcom Narodu". Czasem mam wrażenie, że są oni niczym nauczyciele średnio lotnego dziecka. Takiego, któremu trzeba wszystko, rzeczy najoczywistsze z oczywistych, tłumaczyć dziesięć razy, coraz wolniej i używając coraz prostszych słów a jedyną reakcją jakiej się można spodziewać jest rosnąca kałuża śliny cieknącej z otwartych ust i przekrzywiana w bezdennym niezrozumieniu głowa.

 

Każdy matoł, zdaje się, powinien przecież wiedzieć rzeczy fundamentalne. Słońce wschodzi na wschodzie, niebo jest niebieskie, woda ma to do siebie, że płynie, a jak jest zima to musi być zimno! Takie są odwieczne prawa natury. Co zrobisz jak nic nie zrobisz? Nic nie zrobisz, no bo co zrobisz? I tak można tłumokowi tłumaczyć, a on nic, że źle, że niedobrze, że pociągi powinny być na czas (w Polsce!), że powinno być w nich ciepło (w tym klimacie!!) a jak się psują, to powinna być zorganizowana sprawna komunikacja zastępcza.

 

                Nic nie dociera, to beznadziejny raczej przypadek, więc pora to zmienić. Zamiast wielu wyborów (parlamentarnych, prezydenckich czy eurowyborów) będą jedne. Rządzący, którzy przecież nie bez kozery właśnie tymi rządzącymi są, wybiorą sobie lepszy, nowszy i, last but not least - mądrzejszy Naród. Idę o zakład, że tacy Wietnamczycy nie narzekaliby na kolejki do lekarza, Azerowie codziennie zachwycaliby się jakością naszych dróg, a obywatele Sri Lanki docenialiby nieograniczone możliwości promocji PKP "za tą samą cenę jedziesz...  hmm... wiele razy dłużej  

 

Ministrowie i Ministry, czas na zmiany!

 


Podziel się
oceń
22
265

komentarze (15) | dodaj komentarz

czwartek, 21 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 671 481  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O mnie


Konserwatysta to zawsze kij zawracający Wisłę. Ja próbuję zatrzymać ją Otwieraczem.

Powoli dobiegający trzydziestki wieczny kontestator rzeczywistości (inni mówią: malkontent), lubiący wpychać kij w mrowisko. Urodzony nad morzem, a nadający z serca Wrocławia.

Kontakt do mnie: blazej.sterzel@wp.pl

O moim bloogu

Otwieracz do konserw czyli jak wyrazić to, czego konserwatysta czasem wyrazić nie umie inaczej

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Liczby, liczby...

Odwiedziny: 1671481
Wpisy
  • liczba: 258
Bloog istnieje od: 3008 dni

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Pytamy.pl